Patrzę na tvn24. Relacja sprzed pałacu prezydenckiego. Terlikowski mówi, że nikt broniącym krzyża nie zaproponował alternatywy, innej formy uczczenia katastrofy i emocji, które towarzyszyły ludziom na Krakowskim Przedmieściu. I ma rację. Czemu nikt nie zaproponował?
A teraz mówi o tym, że KK dał się wmanewrować w potyczkę miedzy dwiema partiami. I znowu, imho, ma rację.
Duszpasterz nie jest od tego, żeby mocno oceniał swoje owce w mediach, on jest po to, żeby je pasł, zeby był z nimi, nawet jesli błądzą.
A krzyża trzeba bronić.
----------------
Relacja na tvn24 się skończyła (a ludzie jakoś się nie chcieli rozejść)
Uzupełnienie z salonu 24: relacja spod krzyża