kapelan68.net | kontakt
czytam

WCzytelni
Rafał A. Ziemkiewicz, Czas wrzeszczących staruszków
Daniel Goleman, Inteligencja społeczna
» »»
przeczytane
Z o. J. Badenim OP rozmawia A. Petrowa - Wasilewicz, O kapłaństwie, celibacie i małżeństwie z rozsądku
Maria Nurowska, Mój przyjaciel zdrajca
» »»
Blogi
a, Agnieszka, Alessa, Andy, ang, Babcia Małgosia, Babel, Born66, Carmelo, Chata Morgana, Chlip, dudi, eLGie, gale, ireo, Jacek Skowroński, Jarema, Junona szeptem, kaczuchowo, Kamyczek, Kasia od Aniołów, Kuba, Leonardo, Major, Mamablues, Małgorzata FMM, Małgosia z K2, Minimal, Nestor, Palabra, Pax, Piotr, Qubuss, snow, Staszek Młynarski, Szczepanek, Szymon Hołownia, Tomasz Terlikowski, tuv, Vrooobelek, w34, Wojciech Jędrzejewski OP, yennefer, zapoznany, Zbyszek,

Co w trawie piszczy...
FYM, Galba, kataryna, Koliber, Michalkiewicz, Paweł Milcarek, Rybiński, Tomasz Sakiewicz, Wildstein, Ziemkiewicz,

fascynacje
Ale tylko do tarczy..., Ks. Jerzy Szymik i jego poezja,

Firefox
Pobierz Firefoxa 3.0,

Kościół
Alleluja, Betonowy Marek, bp Z. Kiernikowski, Centrum formacji duchowej, Coś dla księży, Ewangeliarz Wojtka Jędrzejewskiego OP, Fronda, Kameduli, Kasia, Katolik.pl, Kazikq, Klanza, Mateusz, Michał Zioło OCSO, Mistyka, Opoka, Opus Dei, Ostatnia szuflada, Radosław Pawłowski C.M, Strona Agriosa, Strona siostry Bruny, Teologia ciała, Tomas Halik,

Kultura szeroko pojęta..
Baranek, Bożena Barda, caffeprego.pl, Fronda, Joan Johnson, Kulturalna Trójka, nieja, Soplandia, Teatr A, ufo,

Kuria diecezjalna Gliwice ul. Łużycka 1
BANK PEKAO SA I o. Gliwice, EUR 90124013431978001015566123, PLN 82124013431111001015566064, tytuł przelewu - "kaplica więzienna",

Lekarstwa
01. Zajmij sie sobą, 02. Nie zajmuj sie sobą sam, 03. Naucz się ufać, 04. Nie obwiniaj, 05. Wyznawaj swoje przewinienia, 06. Ukochaj wolność, 07. Naprawiaj popełniane błędy, 08. Bądź na bieżąco z sobą samym, 09. Ukochaj mądrość, 10. Nie potępiaj innych,

Modlitwa
Credo na nowo odkryte, Modlitwa serca, Zaproszenie,

Moje korzenie
Diakonia modlitwy Ruchu Światło Życie, NAJWAŻNIEJSZE, Oaza, Odnowa w Duchu Świętym,

Muzyka
, Bobby McFerrin, Grzegorz Turnau, King Singers, Madredeus, Raz Dwa Trzy, Voo Voo, Weird Al Yankovic :),

Niezbędnik
Biblijna strona, Lutownica, Mateusz, Tezeusz,

o. Salij odpowiada na trudne pytania.
Nadzieja poddawana próbom, Poszukiwania w wierze, Pytania nieobojętne, Szukającym drogi,

Podróże
Warmia i Mazury 06,

Radio via net
Radio Em Katowice, Radio Maryja, Radio Podlasie, Sielskie fale,

Różne teksty, które uważam za ważne ...
Kapłan i jego zdrowie psychiczne
Wywiad z ks. Oszajcą SI


Zdjęcia
Warmia i Mazury 06, Wiola, Zdjęcia ojca Mateusza,

» 28 lipca 200512:29:33 

USŁYSZ PROSZĘ TO, CZEGO NIE MÓWIĘ

Nie pozwól mi się oszukać, nie pozwól się oszukać wyrazowi mojej twarzy.
Noszę bowiem maskę, noszę tysiące masek, które boję się zdjąć i z ktorych żadna nie jest mną.
Udawanie to sztuka, która jest moją drugą naturą, ale nie pozwól mi się oszukać, na miłość Boską, nie pozwól się oszukać.
Robię wrażenie, że jestem bezpieczny, że wszystko we mnie jest pogodą i spokojem,
że moje imię to pewność, a opanowanie to główna moja cecha,
że woda jest niezmącona, że ja tu dowodzę i że nikogo nie potrzebuję.
Lecz nie wierz mi PROSZĘ!
Powierzchnia mojego życia może wydawać się gładką, ale ta powierzchnia jest moją maską.
Maską wiecznie - zmienną i wiecznie - ukrywającą.
Pod nią w pomieszaniu, strachu i samotności żyję prawdziwy ja.
Ukrywam to jednak.
Nie chcę, by ktokolwiek o tym wiedział.
Ogarnia mnie panika na myśl, że moja słabość i mój strach mogłyby zostać ukazane światu.
To dlatego zapamiętale ubieram maskę, za którą mogę się ukryć; nonszolancką, wyszukaną fasadę, która pomaga mi udawać, osłania mnie przed spojrzeniem, które wie.
Ale spojrzenie takie jest moim wybawieniem, moim jedynym wybawieniem.
I ja o tym wiem.
Jest ono wybawieniem, jeśli następuje po nim akceptacja, jesli następuje miłość.
Jest to jedyna rzecz, jaka może mnie uwolnić ode mnie samego, od mojego własnego więzienia, które sam wybudowałem, od barier, które tak pracowicie wznoszę.
Jest to jedyna rzecz, która zapewni mnie o tym, o czym sam się nie mogę zapewnić - że naprawdę jestem czegoś wart.
Nie mówię ci tego jednak. (Nie ośmielam się.) Boję się.
Boję się, że będziesz gorzej o mnie myślał, że będziesz się śmiał, a twój śmiech zabiłby mnie.
Boję się, że gdzieś tam w głębi jestem niczym, że do niczego sie nie nadaję, że ty to zauważysz i odrzucisz mnie.
Tak więc gram. Gram z desperacją w udawanie, z fasadą pewności na zewnątrz i drżącym dzieckiem wewnątrz.
I tak zaczyna się parada i przegląd masek, a moje życie staje się frontem.
Bez celu gawędzę z tobą słodziutkim tonem pozornej rozmowy.
Mówię o wszystkim, co w sumie jest niczym, a nic nie mówię o tym, co jest wszystkim, co płacze we mnie i w rozpaczy krzyczy.
Więc, gdy na nowo popadam w rutynę, nie daj sie oszukać temu, co mówię.
Słuchaj uważnie, niech dotrą do ciebie te słowa, których ja NIE wypowiadam, te, które chciałbym być w stanie powiedzieć, które niezbędne mi są, bym przetrwał,
lecz których wygłosić nie mogę.
Nie lubię ukrywania. Naprawdę.
Nie podoba mi się moja powierzchowna gra, powierzchowna fałszywa gra.
Naprawdę chciałbym być szczery i spontaniczny, chciałbym być sobą, ale ty musisz mi pomóc, muszę trzymać twoją rękę,
Nawet, jeśli jest to ostatnia rzecz, jakiej zdaję się pragnąć lub potrzebować.
Tylko ty możesz zetrzeć z moich oczu puste spojrzenie żywego trupa.
Tylko ty możesz wezwać mnie do świata żywych.
Za każdym razem, gdy jesteś uprzejmy, łagodny i kiedy mnie wspierasz,
za każdym razem, gdy próbujesz zrozumieć, bo naprawdę się o mnie troszczysz,
mojemu sercu wyrastają skrzydła, małe skrzydła, słabe skrzydła, ale skrzydła.
Poprzez swoją wrażliwość, współczucie i siłę zrozumienia możesz tchnąć we mnie życie. Chcę, żebyś to wiedział.
Chcę, żebyś wiedział, że jesteś dla mnie ważny, że stać się możesz twórcą osoby, która jest mną, jeśli tylko tego zechcesz.
Zechciej, proszę.
Tylko ty możesz zburzyć mur, za którym drżę.
Tylko ty możesz zdjąć moją maskę.
Tylko ty możesz wyswobodzić mnie ze świata paniki i niepewności, możesz wypuścić mnie z mojego więzienia samotności,
Więc mnie nie mijaj. Nie mijaj mnie, proszę.
Nie będzie to dla ciebie łatwe.
Długotrwałe przekonanie o bezwartości buduje potężne mury.
Im bliżej do mnie podchodzisz, tym bardziej na oślep mogę zacząć uderzać.
To irracjonalne, ale wbrew temu, za czym wołam. Powiedziano mi jednak, że miłość potężniejsza jest niż mury i w tym leży moja nadzieja.
Moja jedyna nadzieja.
Spróbuj, proszę, zniszczyć te mury pewnymi rękami, ale rękami pełnymi czułości, bo Dziecko jest bardzo wrażliwe.

Zastanawiasz się, kim jestem?
Jestem kimś, kogo doskonale znasz.
Bo każdy mężczyzna, którego spotykasz i każda kobieta, którą spotykasz, to ja.

(napisane przez członka wspólnoty z Chula Vista w Kalifornii)

komentarze: 15
'01
VIII
IX
X
XI
XII

'02
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
XII

'03
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
XII

'04
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
XII

'05
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
XII

'06
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
XII

'07
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
XII

'08
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
XII

'09
I
II
III
IV
V
VI
VII
IX
X
XI
XII

'10
I
II
III
IV
V
VI
VII